W pierwszej części naszego bloga opisaliśmy etap szukania i wybierania firmy, w drugiej części skupiliśmy się na przygotowaniach przed ślubem. Dziś zapraszamy do przeczytania, jak powstaje nasz film, w czasie ceremonii zaślubin.


Opiszemy najczęściej przez nas nagrywaną ceremonię zaślubin, czyli ślub kościelny. Po przybyciu na miejsce, jeden operator zajmuje się nagraniem wnętrza kościoła. Detale, szerokie kadry, specjalnie przygotowany na tą okazję wystrój – czyli coś, co Para Młoda samodzielnie lub z pomocą wedding planner przygotowała. To może się wydawać oczywiste, ale pokazanie tych kilku elementów dekoracji, kwiatów, tabliczek z cytatami, czy rozsypanych płatków róż na ścieżce do ołtarza, to istotny element naszych filmów.


Drugi operator zajmuje się kwestią dźwięku. Zazwyczaj używamy trzech źródeł dźwięku w kościele – mikrofonów krawatowych u Pana Młodego, rejestratora dźwięku wpiętego w kościelny system audio i mikrofonu nakamerowego do nagrania „ambientu” (np. oklasków po ceremonii zaślubin). Dźwięk w naszych filmach to bardzo ważna sprawa, nie ma możliwości, abyśmy nie zarejestrowali kazania czy słów przysięgi. Co ciekawe, kilka razy zdarzyło nam się nawet „podłączyć księdza” do naszego systemu audio. Po prostu, bardzo miły ksiądz prowadzący mszę, pozwolił na zamontowanie mu drugiego zestawu mikrofonu krawatowego pod „służbowym ubraniem” 🙂


Cały „kościół” to naprawdę wymagający plan zdjęciowy. Różne oświetlenie, czasem jego brak i tylko światło zastane (zza okien), czasem połowa kościoła w ostrym świetle zastanym a druga połowa w żółtych lampach. Trzeba się dobrze nagłowić jak ustawić balans bieli i jak operować ISO w takich warunkach – na szczęście mamy to opanowane a z pomocą przychodzi m.in. „color checker”.


Wielu kamerzystów kręci ceremonię z jednej kamery, inni stawiają drugą kamerę na statywie. Nie u nas! Nie wyobrażamy sobie, żeby w czasie ceremonii zaślubin, nie było w kościele minimum dwóch operatorów kamery – mobilnych, reagujących na bieżąco na zmiany pozycji księdza czy Pary Młodej. Do tego, chcemy mieć zawsze uchwyconą twarz Panny Młodej i Pana Młodego, a wcześniej ujęcie na księdza i Młodych jednocześnie – i takie ujęcia, z pozoru stabilne, też mogą zaskoczyć. Dlatego, kręcimy we dwóch. Zawsze. Inna sytuacja jest kiedy nie kręcimy reportażu, tylko jest zlecenie na np. nowoczesny film, gdzie nie ma potrzeby ciągłej rejestracji np. księdza. Wówczas jeden operator zostaje przy Młodych i ołtarzu, drugi może pozwolić sobie na finezyjne kadry i ujęcia.


W zależności od kościoła (długość drogi do ołtarza, szerokość, ogólny plan) decydujemy, czy „wyprowadzamy Parę Młodą” od ołtarza do wyjścia, czy czekamy na nich przed wejściem do kościoła. Tutaj materiał rejestrujemy również na dwie kamery, jedna gra szeroko (gdzie widać Parę Młodą, szpaler Gości, strzelające konfetti), druga kręci na zbliżeniach twarze Młodych. Obie kręcą w 100 klatkach na sekundę, bo ten fragment (szczególnie z konfetti) lubimy zwolnić na filmie 🙂


W czwartej części naszego bloga zaprosimy Was na salę weselną, gdzie powitamy Państwa Młodych i zatańczymy wspólnie pierwszy taniec.
Arkadiusz Małecki – właściciel AM MEDIA WIDEO