Technicznie: Tamron 17-28 2.8 w naszych rękach!

Jako jedni z pierwszych w Polsce, wkładamy do naszej walizki ze sprzętem, nowy obiektyw 17-28 mm f/2.8 Di III 

Jakiś czas temu, złożyliśmy zamówienie w poznańskim sklepie Filmgraf, który dziś otrzymał, jako jeden z niewielu sklepów fotograficznych w Polsce …dwa takie obiektywy (w żaden sposób nie jest to post sponsorowany), z czego jeden trafił w nasze ręce.

Nie będziemy rozwodzić się nad szczegółami technicznymi, bo wystarczy kilka sekund i w Google znajdziecie specyfikację techniczną, nie jesteśmy też specjalistami od rozbierania sprzętu na czynniki pierwsze – dla nas, tak jak dla większości użytkowników sprzętu foto-wideo, najważniejsze jest… jakie efekty końcowe możemy uzyskaćz pomocą danego sprzętu.

Długo szukaliśmy szerokokątnego obiektywu do naszej pełnej klatki Sony A7III. braliśmy pod uwagę różne warianty, od najtańszych do tych droższych opcji. Obiektem naszego zainteresowania i testów były m.in. SAMYANG AF 24MM F/2.8 , Sigma A 20 mm f/1.4, Sony FE 16-35 mm f/4.0 czy CARL ZEISS BATIS 18MM F/2.8

Jak zauważyliście, wszystkie wymienione obiektywy posiadają AF, co było jednym z kryterium w poszukiwaniach, dlaczego? Po prostu, planujemy ten obiektyw zapinać z body na gimbala, a potrzebując wygody i uniwersalności w pracy na planie, nie chcieliśmy montować dodatkowo follow focusa i ostrzyć ręcznie.

Ważna była również: cena, waga obiektywu, jakość obrazka i uniwersalność.. Wnioski po testach w/w obiektywów były takie (opiszemy dość lakonicznie, ale bez problemu złapiecie kontekst).

SamyangAF 24MM F/2.8 – tani, mała waga, mały gabaryt, skreśliła go jakość obrazka – mamy porównanie do optyki z serii G-Master i Carl Zeiss, więc nie urzekł nas swoim „lookiem”.

Sigma A 20 mm f/1.4 – cena do przeżycia, waga i gabaryty cegły, świetny obrazek, problemy z AF – po prostu się gubił w trybie wideo, a to, w połączeniu z wagą i rozmiarami skutecznie zniechęciło nas do zakupu (za to polecamy mega do foto, gdzie AF nie jest „must have”)

Sony FE 16-35 mm f/4.0 – najdroższy z dotychczas wymienionych, świetny obrazek, bardzo dobry AF, waga i gabaryty spore, ale w porównaniu z Sigmą, bardzo na plus:) no i mega uniwersalna ogniskowa. Czemu nie kupiliśmy? Światło 4.0. Po prostu, wiemy w jakich warunkach czasem pracujemy (sala weselna, ciemne pomieszczenia) i chcieliśmy mieć jednak coś jaśniejszego.

CARL ZEISS BATIS18MM F/2.8 – wysoka cena, piękny obrazek (naprawdę się zakochaliśmy), bardzo dobry AF, waga i rozmiar to wielki plus! Dlaczego więc „nie”? Cena + tylko jedna ogniskowa (tutaj skłanialiśmy się w stronę uniwersalności jak w Sony, czy właśnie w mającym się pojawić…Tamronie). Oczywiście wiemy doskonale, że „stałka to stałka”, ale jednak człowiek wygodny jest:)

No i stało się, mamy nowego Tamrona 17-28, światło 2.8 się „zgadza”, uniwersalność w ogniskowych się zgadza, waga i rozmiar się zgadza, po małych testach dzisiaj (godzina przed napisaniem tego tekstu) również mega zgadza się jakość obrazka – naprawdę, jesteśmy pod wielkim wrażeniem jaki „look” ma to cacko!
W drodze ze sklepu parkuje na osiedlowej drodze, bez żadnego celu i konkretnego obiektu, po prostu chce strzelić kilka zdjęć, żeby Wam pokazać co i jak:) Trafia się ciekawy „lustrzany ludek” pod sklepem z okularami, więc szybka sesja zdjęciowa i powrót do domu.

Powiecie, ale chwileczkę, piszą o tym, że szukali AF do filmu a teraz zdjęcia wstawiają? Tak, ponieważ nie dysponujemy na dzień dzisiejszy czasem aby taki test wideo dla Was przygotować, a nie lubimy robić czegoś „na sztukę” Tym czasem zapraszam do obejrzenia „surówki” z nowego obiektywu od Tamrona, pierwsze co mogę Wam powiedzieć, że po prostu…zwaliło mnie z nóg, to odległość minimalna od której ostrzy ten 17-28… miarki nie miałem, ale stawiam na około 5-7 centymetrów od obiektu (!!!) – poniżej zrobiona fota + ujęcie z boku jaka to odległość. Jesteśmy w szoku.

Minimalna odległość ostrzenia od obiektu, to długość pierścienia od ostrości na tym obiektywie!
17mm, f2.8, odległość robienia zdjęcia kilka centymetrów

A na koniec wspomniana sesja foto z „lustrzanym ludzikiem” + ujęcie bloków. Zdjęcia robione na różnych przesłonach (celowo, niemal skrajnych). Na początku przyszłego tygodnia, zapraszam na bloga, gdzie opublikuje wideo, w którym potestujemy mocno ten obiektyw w boju, jeżeli chodzi o film.

ZDJĘCIA W ORYGINALNEJ ROZDZIELCZOŚCI DOSTĘPNE TUTAJ – KLIKNIJ